Po co mi jest potrzebna terapia?

Każdy pewnie zadaje sobie to pytanie? Przecież poradzę sobie sama, przecież jestem silna i ambitna, przecież radzę sobie w pracy, w domu, z dziećmi, w kontaktach społecznych……
Czy rzeczywiście tak jest? Zastanawiałaś się dlaczego we wszystkim musisz być idealna? Dlaczego jesteś taka ambitna? Co się wydarzyło, że musisz cały czas udowadniać sobie i innym, że jesteś najlepsza. Po co ten wyścig? Co spowodowało, że jesteś właśnie taka „silna”?
Jeżeli uważasz, że poradzisz sobie z każdym problemem, to znaczy, że bardzo dużo bierzesz na swoje delikatne barki i nie wiem jak długo będziesz jeszcze mogła dźwigać ten ciężar w postaci bagażu. Bagażu doświadczeń…..
Jeśli uważasz, że czas leczy rany, to jesteś w błędzie. Czas nie leczy, lecz pogłębia te rany i w pewnym momencie okażesz się przed ścianą…….
Potrzeba pomocy, szukanie pomocy u terapeuty nie jest znakiem słabości, oznacza, że potrafisz myśleć o sobie, że potrafisz zadbać o siebie i chcesz zmienić swoje dotychczasowe życie, że chcesz zostawić ten bagaż i iść dalej bez tego ciężaru.
Terapia nie polega na tym, żeby skupiać się na problemach i cały czas ich mielić. Terapia polega na tym, żeby przepracować pewne wspomnienia i móc zamknąć ten etap, odnaleźć siebie, stanąć mocno na nogi, zobaczyć mocne strony swoich możliwości. W cale nie jest to łatwe! Przez całe życie skupiamy się nad tym czego nie mamy, nie zrobiliśmy w swoim życiu, nie osiągnęliśmy. Nie doceniamy, nie widzimy tego co mamy. Jak dużo osiągnęliśmy!
Wszystko co zrobiliśmy jest naszym sukcesem. Ukończenie szkoły, ukończenie studiów, urodzenie dzieci, ślub z ukochanym mężczyzną/kobietą, nasza pasja. To wszystko co uważamy za normalne lub nic nie znaczące, jest naszym dużym sukcesem!
Nauczyć się żyć„ Tu i Teraz” też jest sukcesem i tego też można nauczyć się na terapii!

Anna Szmawonian

Terapia woman